Firma z ugruntowaną pozycją

11 lipca 2017
60-lecia istnienia obchodziła Firma WIKTORCZYK - wiodący producent okien i drzwi drewnianych na Śląsku. Firma została założona przez Józefa Wiktorczyka w roku 1957 w Czarkowie i działa w tym miejscu od 60 lat. W latach 90-tych, jako jedna z pierwszych firm w Polsce, wdrażała nowe technologie, rozpoczynając produkcję okien jednoramowych typu EURO. Firma Wiktorczyk stale się rozwija, aby sprostać aktualnym trendom w budownictwie i zapotrzebowaniom klienta. Od paru lat wśród produktów firmy znajdują się okna energooszczędne. Stosunkowo niedawno w ofercie można znaleźć również nowoczesną stolarkę drewniano-aluminiową. Piękne okna, zarówno nowoczesne jak i zabytkowe, zdobią wiele obiektów nie tylko na Śląsku, ale i w całej Europie. Obecnie firmę pod nazwą ABA WIKTORCZYK prowadzą Alicja Wiktorczyk (żona założyciela) oraz córki Anna Wiktorczyk-Stania i Barbara Wiktorczyk-Liszka, z którą przeprowadziliśmy rozmowę / w środku na zdjęciu /

Rozmawiamy z Barbarą Wiktorczyk - Liszka, współwłaścicielem, ABA WIKTORCZYK Sp. z. o. o. w Czarkowie.
Kiedy w 1957 roku Józef Wiktorczyk, Pani Tata decydował się na rozpoczęcie działalności, zdawał sobie sprawę, że jedyną drogą do sukcesu jest konsekwencja w działaniu, rzetelność, a przede wszystkim pracowitość. Z perspektywy obecnego 60 - lecia firmy można powiedzieć, że miał rację.
- Gdyby nie jego upór i konsekwentne dążenie- nie byłoby dzisiaj jubileuszu. To on od malutkości uczył nas, że praca jest najważniejsza. Tylko dobrze wykonana praca przynosi satysfakcję i kolejnych klientów. Tata uczył nas też szacunku do ludzi i rzetelności. Bardzo wiele mu zawdzięczamy.
Warto tutaj przypomnieć, jak to się wszystko zaczęło ?
- Początki nie były łatwe. W tych czasach rzucano kłody pod nogi rzemieślnikom. Tata rozpoczynał od produkcji klocków drewnianych, później mebli, kuchni i schodów. Ponieważ swoją pracę wykonywał rzetelnie i fachowo, to często zdarzało się, że jak już wszedł do czyjegoś domu, to długo nie mógł z niego wyjść. Wciąż było coś do wykonania -może jeszcze jakaś garderoba, jakaś szafa itd. Umysł naszego Taty zawsze otwarty był na zmiany. W trudnych PRL-owskich czasach musiał prosić się o paszport, żeby zobaczyć co w branży dzieje się za granicą. To w trakcie jednej z wizyt na targach w Norymberdze, zdecydował się na przebranżowienie. Postanowił, że zajmie się produkcją okien jednoramowych. Jak na owe czasy - był to jeden z pierwszych rzemieślników w Polsce, który podjął temat. Pierwsze okna jednoramowe wykonywane były na używanych narzędziach przywiezionych z Niemiec i na frezarkach. Tata działał jednak bardzo prężnie. Nie bał się nowości i dzięki dotacjom z funduszy europejskich pozyskał środki na zakup bardzo nowoczesnych maszyn i głowic do produkcji okien. W tym czasie również prężnie budował- aż jego mały warsztat rozrósł się do małej fabryki. Tata nie bał się nowych wyzwań a ponieważ zainteresowanie oknami jednoramowymi w owym czasie było ogromne, klienci czekali u Niego na swe wymarzone okna nawet dwa lata.
Od 2003 roku firmę przejęły trzy kobiety: A- jak Alicja -żona Józefa, B- jak Barbara - starsza córka i A- jak Anna- młodsza córka a firma nosi nazwę ABA WIKTORCZYK. Było to chyba nie lada wyzwanie. W jakim stopniu przydały się doświadczenia założyciela.
- Początki były trudne, ale wiedza, którą przez te wszystkie lata karmił nas ojciec, zaprocentowała. My też nie boimy się pracy, a bez niej wręcz nie potrafimy żyć. Do tego jesteśmy uparte i konsekwentne. Nie zostawiamy klientów mówiąc, że czegoś nie da się zrobić, tylko próbujemy sprostać każdemu, nawet najbardziej nietypowemu zleceniu. Mamy wspaniałą- wykwalifikowaną załogę, na którą zawsze możemy liczyć i dzięki niej wszystkie nawet trudne tematy są do rozwiązania.
Firmy z tradycją, a taką niewątpliwie jest ABA WIKTORCZYK Sp. z. o. o. nie zawsze potrafiły się odnaleźć po 1989 roku. Wam się to udawało, można powiedzieć że produkcja nawet się zdynamizowała. Proszę uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić, gdzie tkwi klucz do sukcesu.
- Tu znowu odpowiem - to zasługa naszego Ojca. Gdyby nie ukierunkowanie naszej produkcji na okna - nie wiem czy dalibyśmy radę w dobie gospodarki rynkowej. Zasada była prosta - trzeba było produkować to, na co był popyt i dodatkowo wypracować sobie markę. Tata nigdy nie oszczędzał na materiałach do produkcji - dlatego nasze okna od wielu lat cieszą oczy naszych zarówno krajowych jak i zagranicznych odbiorców. Wielu zadowolonych klientów posłało do nas po okna swoje dzieci, gdy te budowały własny dom i swoich sąsiadów. Kładziemy ogromny nacisk na jakość - chcemy, by nasze wyroby jak najdłużej cieszyły oczy naszych klientów i właściwie funkcjonowały.
Poszerzacie różnorodność produkcji stolarki okiennej. Co wyznaczają kierunki rozwoju firmy ? Proszę krótko scharakteryzować obecną produkcję.
- Nie osiedliśmy na laurach. To nie w naszym stylu. W 2010 roku zainwestowałyśmy w nowe głowice, które umożliwiają nam produkcję energooszczędnych okien z wkładem trzyszybowym. Dwa lata później uruchomiłyśmy produkcję okien drewniano-aluminiowych, których nigdy nie trzeba malować od zewnątrz.
Oprócz okien drewnianych, okien drewniano-aluminiowych produkujemy też drzwi wejściowe i wewnętrzne.
W czym tkwi obecny potencjał Waszej działalności.
- Nie boimy się wyzwań. W naszym asortymencie są różne nietypowe rozwiązania: okna obrotowe, drzwi przesuwne tarasowe, drzwi tarasowe narożne, typowe okna angielskie i okna skrzynkowe - jeżeli takie zażyczy sobie konserwator zabytków.
Można powiedzieć tak - jeżeli coś jest technicznie wykonalne - to damy sobie z tym radę i na pewno nie odeślemy klienta z kwitkiem.
Poza tym nie zostawiamy klienta samego. Oferujemy szeroki zakres usług - od pomiaru i doradztwa na budowie czy też w naszej siedzibie, poprzez serwis gwarancyjny i pogwarancyjny. Większość firm troszczy się o klienta tylko na etapie zakupu okien, później jak klient potrzebuje pomocy po upływie gwarancji, odwracają się od niego. U nas jest inaczej, pomagamy zawsze, jeśli tylko da się coś naprawić, to my to zrobimy. Problem polega jednak na tym, że wielu klientów nie dba o okna - do myjni z samochodem jeżdżą raz w tygodniu, natomiast nie che im się raz czy dwa razy w roku nałożyć na okna specjalnego preparatu, który przedłuża znacznie żywotność powłoki lakierniczej.
Niedawna uroczystość jubileuszowa była okazją do podziękowań dla załogi tworzącej historię firmy, z pewnością i do refleksji z minionych lat i spojrzeniem w przyszłość.
- Mamy różne pomysły jak działać, co unowocześniać. Niestety nie jesteśmy w stanie same tego zrealizować. Dlatego też jesteśmy dumne z naszych pracowników. To dzięki nim nasze pomysły i wizje są realizowane. W trakcie uroczystości jubileuszowej zorganizowałyśmy loterię dla naszych pracowników. Emocje były ogromne, a nagrody bardzo atrakcyjne. Cieszymy się, że w ten sposób mogłyśmy im podziękować za niejednokrotnie wieloletnią pracę.
Na imprezę zaprosiliśmy też naszych najbliższych współpracowników, którzy sprzedają nasze okna bądź dostarczają nam produkty do ich produkcji. Chcieliśmy im podziękować za dotychczasową współpracę. Mamy nadzieję na jej dalszy, owocny rozwój.
Jeszcze wiele nowych wyzwań przed nami. To te wyzwania są naszym paliwem. Dzięki nim możemy tworzyć coś nowego i pięknego, co cieszy oczy naszych klientów a nam daje satysfakcję.
Dziękujemy za rozmowę. Rozmawiał: Wacław Zmarlak
powrót

Aktualny numer

Numer 7 (1 czerwca 2019r.)

Reklama