Strona dofinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Z ogniskami w krajobrazie

10 października 2019
Jesień ze wszystkimi odcieniami żółci, brązu i czerwieni na drzewach ustępuje przed zbliżającą się zimą. Liście, które cieszyły oko opadają, a ich pozbywanie się z innymi odpadami to często palenie ognisk. Spalanie to daje gęsty dym, a ludzie zmuszeni są wdychać nieprzyjemny zapach i duszące, gryzące w gardło opary i smród. - Przy spalaniu w niskiej temperaturze powstają węglowodory aromatyczne, które nawet w minimalnym stężeniu mają działanie rakotwórcze - mówi profesor Lucjan Pawłowski, przewodniczący Komitetu Inżynierii Środowiska Polskiej Akademii Nauk. - Gdy przy okazji w ognisku znajdą się opakowania z tworzyw sztucznych, wydzielają się dioksyny, związki jeszcze groźniejsze i szalenie rakotwórcze. Poza tym cząsteczki dymu powstającego przy spalaniu liści działają alergizujące. Jest to szczególnie niebezpieczne dla alergików, astmatyków, ludzi starszych i małych dzieci. Przy każdym procesie spalania w niskich temperaturach (200-500 °C) powstaje trujący tlenek węgla, dwutlenek węgla przyczyniający się do globalnego efektu cieplarnianego oraz szkodliwe tlenki azotu (podrażniają i uszkadzają płuca, powodują zapalenie płuc ibronchitu; tworzą w powietrzu kwasy azotowe, a odkładając się w glebie w postaci azotanów, szkodliwie podwyższają ich zawartość w produktach roślinnych.

Przepisy nie pozwalają na palenie liści i odpadów na własnej posesji, w tym celu gminy organizują ich odbiór w formie PSZOKÓW. Mimo tego Straż Miejska często zmuszana jest do interwencji. Najczęściej skarżą się sąsiedzi, gdzie dym przedostaje się na ich nieruchomość. Tu warto pamiętać, że jeśli nasze „ognisko" spowoduje pożar i zagrożenie dla ludzi i środowiska, straż pożarna na pewno ukaże nas mandatem karnym, a w skrajnych przypadkach sprawa zostanie skierowana do sądu. Sąsiad, któremu wyjątkowo uprzykrzysz życie, może też - powołując się na Kodeks wykroczeń i Kodeks cywilny - skierować sprawę do sądu.
Docierają do naszej redakcji głosy właścicieli działek i ogrodów, że często nie mają co zrobić z dużą ilością odpadów pozostałych z prac porządkowych i pielęgnacyjnych. Firmy wprawdzie odbierają bioodpady, ale często wielkość udostępnianych kontenerów jest niewystarczająca. Wtedy właściciel zmuszony jest zorganizować transport takich odpadów do punktów odbioru, co jest kłopotliwe. W efekcie tego wiele osób prostą ścieżką pali liście czy gałęzie na ognisku lub w piecu. - Problem można by rozwiązać, organizując zbiórki większych ilości bioodpadów bezpośrednio z posesji, tak jak to ma miejsce w przypadku odpadów wielkogabarytowych. - sugerują mieszkańcy. Pożyteczną rolę pełnią, kompostowniki. - Poza ekologicznym zagospodarowaniem odpadów zyskamy źródło naturalnego nawozu, który możemy wykorzystać do wzbogacenia gleby pod rośliny. Pamiętajmy jednak, że nie mogą do niego trafić chwasty, które zawiązały już nasiona, ani rośliny z oznakami chorób lub larwami szkodników radzą fachowcy
M.R.
powrót

Aktualny numer

Numer 12 (14 listopada 2019r.)

Reklama