Cenione są szczególnie z małych gospodarskich ferm

9 kwietnia 2020
Wobec rozprzestrzeniającej się epidemii koronowirusa, tegoroczne Święta Wielkanocne będą inne niż dotychczas. Trudno jednak wyobrazić sobie, aby były one bez jajek. Na nich bazuje większość świątecznych potraw, z białym barszczem na czele. Jajko symbolizuje Wielkanoc, króluje też w formie kolorowych pisanek lub kraszanek. Jajku nadawano wyjątkową moc już w starożytności. W chrześcijaństwie łączone jest ze Zmartwychwstaniem. Do wielkanocnego koszyczka trafia także jako znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i odrodzenie się wiernych w jego osobie. W czasie wielkanocnego śniadania jajko pełni rolę podobną do wigilijnego opłatka i jest przekaźnikiem naszych wzajemnych życzeń. Malowane, barwione, skrobane stanowią nie tylko symbol czy składnik świątecznych dań, ale i element wielu zwyczajów.

Szczególnie jaja cenione są z małych gospodarskich ferm, których w naszym powiecie jest kilka. Znane są one ze swoich niepowtarzalnych walorów smakowych, zwłaszcza te pochodzące od niosek z wolnych wybiegów, karmionych wysokiej jakości mieszankami uwzględniającymi zapotrzebowanie bytowe kur. Liczy się też długoletnie doświadczenie hodowców. W przedświątecznym okresie popyt na produkty z tych miejsc jest duży. Zwiększone zapotrzebowanie trafiło w obecnym okresie na zmniejszoną podaż. - Specyfika produkcji jaj jest niestety taka, że podaż nie może elastycznie reagować na sygnały popytowe. Innymi słowy, nie da się w krótkim czasie zwiększyć produkcji jaj, bo czas potrzebny do wychowania dojrzałej kury nioski to co najmniej 18 - 20 tygodni - powiedział nam jeden z producentów. Do tego dochodzi, w obecnej sytuacji, zmaganie się z brakiem pracowników, zaostrzonymi wymaganiami sanitarnymi co powadzi do wzrostu kosztów.
Gospodarstwo Rolne Iwony Lazar w Brzeźnach liczy około 350 kur z wolnego wybiegu. Konsumenci chwalą sobie kupowane tutaj jaja. - Zbierane są dwa razy dziennie i przy dużym popycie nie mogą być nieświeże. W takiej sytuacji nie ma szans żeby były zalęgnięte ponieważ, a żeby były zalęgnięte kura musi na nich siedzieć kilka dni. Przed Świętami od indywidualnych odbiorców mam więcej zamówień od gospodarskich możliwości produkcyjnych. Mimo tego staram się aby ceny sprzedaży jaj utrzymały się na dotychczasowym poziomie - opowiada pani Iwona. Jej Gospodarstwo Rolne poleca również wypieki domowe na zamówienie, także własnej roboty makarony rosołowe, łazankowe i inne.
powrót

Aktualny numer

Numer 5 (5 maja 2020r.)

Reklama