Koronawirus i pogrzeby

3 listopada 2020
Każdego dnia w Polsce umiera kilkadziesiąt osób, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem. W ostatnim okresie, z każdym dniem dobowy przyrost jest coraz większy. Z dnia na dzień bite są smutne rekordy. 29 października przekroczona została granica 20 tysięcy o 156 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Tego dnia odnotowano zgony 46 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 255 osób. Dzień wcześniej analogicznie liczba ta wynosiła: 29 i 207. W powiecie pszczyńskim, 28 października potwierdzono nowe przypadki zakażenia wirusem SARS-COV-2, zmarły kolejne 2 osoby, nie przybyło ozdrowieńców. 3 listopada w kraju było przeszło 19 tysięcy dobowych zakażeń.

W Polsce od początku pandemii liczba zmarłych, u których wykryto SARS-CoV-2, zbliża się do 6 tysięcy. W powiecie pszczyńskim, na koniec października było 33 zgonów. Przy pochówku zakażonych koronawirusem obowiązują rygorystyczne obostrzenia sanitarne, ograniczona jest liczba uczestników uroczystości żałobnych. W tych sytuacjach przygotowania do uroczystości pogrzebowej często sprawiają, że śmierć bliskiej osoby jest wydarzeniem jeszcze bardziej bolesnym. Jak wygląda pochówek? Czy konieczna jest kremacja, a może wystarczą szczególne środki bezpieczeństwa?
Z wytycznych sanepidu trumna z ciałem osoby z COVID-19 nie może zostać wniesiona do kościoła tylko przewieziona bezpośrednio na cmentarz. Po pochówku odbywa się msza św. w intencji zmarłego. W przypadku kremacji, do świątyni można wnieść urnę z prochami zmarłego. Jak udało nam się dowiedzieć do tych wskazań stosują się parafie w Pszczynie. Z rozporządzenia Ministra Zdrowia, wydanego na początku kwietnia tego roku. wynika że nie ma obowiązku kremowania zmarłych na COVID-19. Rozporządzenie precyzuje, w jakich sposób należy postępować ze zwłokami zmarłego. W przypadku przekazywania zwłok do krematorium, muszą być one umieszczone w kapsule transportowej z materiału umożliwiającego ich mycie i dezynfekcję. Przy pochówku trzeba zachować szczególne środki bezpieczeństwa. Przeprowadzić dezynfekcję zwłok płynem odkażającym, odstąpić od standardowych procedur ich mycia, a w przypadku zaistnienia takiej konieczności, należy zachować szczególne środki ostrożności. Unikać ubierania zwłok do pochówku oraz ich okazywania. Umieścić zwłoki w ochronnym, szczelnym worku, wraz z ubraniem lub okryciem szpitalnym, a w przypadku przekazania zwłok do spopielenia, umieścić pierwszy worek ze zwłokami w drugim worku. Zdezynfekować powierzchnię zewnętrzną kolejno każdego worka - czytamy w rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia. Dodatkowo, tak zabezpieczone zwłoki osoby, muszą być umieszczone w kapsule transportowej, w przypadku przekazywania zwłok do krematorium, wykonanej z materiału umożliwiającego ich mycie i dezynfekcję, albo w trumnie do pochówku, w przypadku bezpośredniego pochowania na cmentarzu. Do tego dochodzi odkażanie pomieszczeń i przedmiotów, z którymi osoba zmarła miała koronawirusa. Przepisy nakładają też przestrzegania zasad bezpieczeństwa przez osoby odpowiadające za pochówek zakażonych. Resort zdrowia zaznacza , że wszystkie te czynności powinny wykonywać osoby zatrudnione w szpitalach lub odpowiednio przeszkoleni pracownicy zakładów pogrzebowych. Co ważne, takie osoby muszą być zabezpieczane w środki ochrony indywidualnej.
Także tegoroczny dzień Wszystkich Świętych był, w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem inny niż dotychczasowe. Na cmentarzach nie odbywały się nabożeństwa. Do tego przypadł w niedzielę, co ograniczyło liczbę dodatkowych dni wolnych i tym samym rodził kumulację odwiedzin grobów bliskich. Biskupi, władze rządowe podkreślali, że cały listopad jest poświęcony pamięci zmarłych zachęcając do rozłożenia w czasie odwiedzin grobów poza 1 i 2 listopada, aby uniknąć przebywania w tłumie. - Jeśli można prosić, to zachęcam do odwiedzenia grobów bliskich parę dni wcześniej, kilka dni później. Zostawić to na kilka tygodni później. To są miejsca, w których może dochodzić do zakażeń. I naprawdę gorąco apelujemy do wszystkich, żeby w dniu 1 listopada zostali w domach, bo duże zgromadzenie, duże skupiska ludzi mogą doprowadzić do dużego przyrostu zakażeń - mówił premier Mateusz Morawiecki. Apele przyniosły tylko częściowy skutek. Na cmentarzach, w szczytowym okresie jakim było południe i popołudnie 1 listopada, ludzi było mniej, ale trudno powiedzieć, że nie było większych zbiorowisk.
red.
powrót

Aktualny numer

Numer 12 (2 grudnia 2020r.)

Reklama