Za treści przedstawione w programie dofinansowanym ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja

Obowiązek wymiany starych kotłów węglowych

2 grudnia 2020
Sejmik Województwa Śląskiego, przyjmując 7 kwietnia 2017 roku uchwałę antysmogową, nałożył obowiązek wymiany starych kotłów węglowych, których eksploatacja rozpoczęła się przed 1 września 2017 r. W zależności od daty produkcji pieca mieszkańcy zobowiązani są wymienić stary kocioł do końca wyznaczonego roku. Wbrew pozorom czasu na realizację tego założenia pozostało niewiele. Warto przypomnieć, że zgodnie z zapisami uchwały terminy wymiany kotłów upływają: • kotły powyżej 10 lat od daty produkcji - do końca 2021 roku, • kotły od 5 do 10 lat od daty ich produkcji - do końca 2023 roku, • kotły poniżej 5 lat od daty ich produkcji - do końca 2025 roku, • kotły klasy 3 lub 4 - do końca 2027 roku.

Należy przy tym pamiętać, iż wiek kotła należy liczyć na dzień 1 września 2017 r., tj. na dzień wejścia w życie uchwały. W konsekwencji kotły, które należy wymienić do końca roku 2021 mogą mieć już 13 lat. W pozbyciu się zanieczyszczających powietrze pieców można liczyć na znaczną pomoc rządu i samorządów. Dotacje przysługują na: likwidację kopciucha i instalację ekologicznych źródeł ogrzewania - instalację pompy ciepła, przyłączenie do sieci ciepłowniczej, montaż pieca gazowego lub ogrzewania elektrycznego. W tym roku najubożsi mogą liczyć na dopłatę do nowego urządzenia sięgającą nawet 37 tys. zł. Oprócz rządowych programów, mających na celu wymianę wysokoemisyjnych pieców i kotłów opalanych węglem na ekologiczne istnieją też samorządowe plany połączone z zachętą finansową. Średnio sięga ona 20 tys. zł. Więcej, bo 25 tys. zł można otrzymać, jeśli inwestycja obejmuje bardziej efektywne źródło ogrzewania, czyli pompę ciepła. Kolejne pięć tysięcy złotych przysługuje za montaż paneli fotowoltaicznych.
Wprowadzone przez sejmik regulacje mają na celu zapobieganie negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie ludzi i na środowisko poprzez ograniczenia w eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw stałych. Uchwała wprowadziła zakaz używania paliw, których stosowanie powoduje wysoką emisję trujących substancji do atmosfery. Istnieje zatem zakaz spalania m.in. węgla brunatnego oraz paliw stałych, produkowanych z jego wykorzystaniem, mułów węglowych i flotokoncentratów oraz ich mieszanek, a także biomasy stałej, której wilgotność przekracza 20%. Szczegółowe informacje dotyczące działań w zakresie ochrony powietrza i uchwały antysmogowej można uzyskać pod adresem: powietrze.slaskie.pl. Zamiast używania paliw, których stosowanie powoduje wysoką emisję trujących substancji do atmosfery, można wybrać: ekogroszek, pellet, węgiel kamienny gruboziarnisty lub zamienić piec węglowy na bardziej ekologiczne źródło ogrzewania: ogrzewanie gazowe, ogrzewanie elektryczne czy też odnawialne źródła energii.
Smog sprzyja koronawirusowi

Smog w dobie COVID-19 jest szczególnie niebezpieczny. Do kwestii zdrowotnych odnosi się Marcin Leśniewski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Pszczynie - Najnowsze dane pokazują znacznie zwiększoną zachorowalność i niestety również zwiększoną śmiertelność w COVID-19 wśród mieszkańców województwa śląskiego, w szczególności jego południowych i zachodnich powiatów. Jeśli skojarzyć to ze złym stanem powietrza w tych rejonach Górnego Śląska, to jasnym staje się, że stan powietrza ma znaczący wpływ na przebieg wielu chorób w tym również COVID-19. Epidemia koronawirusa dostarcza nam kolejnych argumentów w przekonywaniu siebie nawzajem do działań mających na celu poprawę jakości powietrza, którym oddychamy.
Pyły zabijają - i nie możemy o tym zapominać ani tego ignorować. Ludzie często nie dostrzegają, że istnieje ścisły związek między tym, czym oddychamy, a stanem zdrowia i potem zgonem. A dowody na to są ewidentne - wraz ze wzrostem zanieczyszczeń we wdychanym powietrzu, wzrasta liczba zgonów. Zimą czy jesienią nie chorujemy, dlatego, że jest zimno i wirusy są silniejsze. To my jesteśmy słabsi, częściowo z powodu smogu. Wysoki poziom zanieczyszczeń sprawia ponadto, że koronawirus rozprzestrzenia się szybciej. Wirus jest przenoszony przez pyły, co oznacza, że dłużej pozostaje w powietrzu. - To, czy zachorujemy na SARS-CoV-2, nie zależy tylko od tego, że skontaktujemy się z osobą zakażoną. Zachorujemy wtedy, kiedy wirus dostanie się do naszego organizmu. Tymczasem smog jest jak wytrych, który otwiera drzwi infekcji i jest również środkiem transportu, nie tylko sprzyja COVID-19, ale skutkuje zaostrzeniem astmy, POChP, niewydolności serca, nerek - zwraca uwagę dr hab. Tadeusz M. Zielonka, specjalista chorób płuc i chorób wewnętrznych, pracownik Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczącym Koalicji Lekarzy i Naukowców na rzecz Zdrowego Powietrza. Naukowiec przytacza, że zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 zaczęły się jeszcze wiosną w okresie grzewczym. Dzięki temu można było zaobserwować, że między dużym zanieczyszczeniem powietrza, a większą zapadalnością na koronawirusa istnieje związek. Ewidentnie to wyszło we Włoszech. Tam najbrudniejszym miejscem - jedynym takim zresztą - jest Dolina Padu na północy kraju, gdzie stężenia zanieczyszczeń są podobne jak np. na Górnym Śląsku lub w Małopolsce. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że wdychając ten niekoniecznie widoczny pył, ułatwiamy wejście patogenom, również koronawirusowi. W Polsce co roku zanieczyszczenia powietrza przyczyniają się do śmierci niemal 50 tys. ludzi.. Dla porównania, na wszystkie nowotwory umiera 90 do 100 tys. Tymczasem spadek zanieczyszczeń dał się zauważyć w mniejszej liczbie zgonów. I nie mówimy tu o liczbach rzędu 30 czy 100, ale o tysiącach miesięcznie - komentuje
Zmienić nasze nawyki
Jakości powietrza, którym oddychamy, nie poprawimy jednak wyłącznie pieniędzmi, musimy radykalnie zmienić nasze nawyki. Jak podkreśla Dariusz Skrobol, burmistrz Pszczyny, obok działań, które stanowią pomoc finansową dla mieszkańców, od lat w gminie prowadzone są działania edukacyjne i społeczne, które mają uwrażliwić pszczynian na aspekty związane z ekologią, jakością powietrza i dbałością o środowisko naturalne. Na zebraniach osiedlowych, sołeckich, w placówkach edukacyjnych organizowane są prelekcje i rozmowy, których celem jest zwrócenie uwagi na problemy wynikające z zanieczyszczonego powietrza. Do posesji dostarczane są ulotki informacyjne, a we współpracy z lokalnymi mediami przekazywane najważniejsze wiadomości. Każdego roku w okresie grzewczym przeszkolony patrol Straży Miejskiej sprawdza czy w domowych kotłach nie są spalane odpady. Podczas kontroli wykorzystywane były oraz będą nadal specjalistyczne drony. Mieszkańcy, którzy zauważą niepokojący dym, który rodzi przypuszczenia spalania odpadów, mogą dokonywać anonimowo zgłoszenia na stronie www.smog.pszczyna.pl. Taka informacja pozwala szybciej dotrzeć do źródła ewentualnego zanieczyszczenia. Urząd Miejski uruchomił też specjalną stronę internetową, na której można obserwować dane z czujników pomiaru stężeń PM10 oraz PM 2,5. - Kilka lat temu raporty WHO prezentujące dane z najbardziej zanieczyszczonych gmin w Europie były dla nas elektrowstrząsem. Od tamtego czasu problem smogu traktujemy priorytetowo. Wdrożyliśmy kilka dużych wielomilionowych projektów, które pozwalają wymieniać stare kopciuchy na nowoczesne kotły. Pracujemy obecnie nad opracowaniem rządowego pilotażu dedykowanego dla naszej gminy. Jest realna szansa na olbrzymie fundusze. Nie rezygnujemy z projektów edukacyjnych i działań podnoszących świadomość. Jednym z takich elementów jest system czujników, który pokazuje nam wszystkim, jakim powietrzem oddychamy. Apeluję do mieszkańców o to, żeby nie truli się wzajemnie. Od tego zależy nasze zdrowie i życie. Pamiętajmy, że każdy z nas ma wpływ na to, co wylatuje z jego komina. - mówi burmistrz Dariusz Skrobol. Wacław Zmarlak
powrót

Aktualny numer

Numer 1 (14 stycznia 2021r.)

Reklama