Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci

3 listopada 2021
W związku ze złym, czasem nawet tragicznym stanem starych nagrobków na cmentarzu ewangelickim w Studzionce, postanowiono utworzyć "przestrzeń pamięci", umiejscawiając stare nagrobki w zwartej przestrzeni. Ze względu na ich zły stan większość nagrobków poddano restauracji. Pomysłodawcą i głównym reżyserem projektu był sołtys Studzionki, Ireneusz Gruszka.

pamięcią o przodkach oraz poprawą estetyki na terenie Studzionki. Wszystkie nagrobki pochodzące z I połowy XX wieku, rozrzucone na terenie cmentarza ewangelickiego przeniesiono w jedno przygotowane wcześniej miejsce. Nagrobki zostały odnowione, wraz ze znajdującymi się na nich napisami. - Są to prawie jedyne, tak stare nagrobki w Studzionce - informują inicjatorzy projektu. - Na cmentarzu katolickim znajduje się tylko jeden, tak dawny, dziecięcy nagrobek z 1930 roku - "Hilary, Aniela i Melanja Kuś" z rzeźbą małego aniołka. Ciekawostka z nagrobka: Paweł Heinoł zmarł mając zaledwie 21 lat jako muszkieter 10. regimentu. Był synem, bratem, szwagrem i wujkiem. Musiał być najmłodszym w rodzinie. Został ranny 26 sierpnia 1917 roku. Zmarł 16 września 1917 roku. W realizację projektu, zaangażowali się: Mariusz Kijonka, Roman Firla, Waldemar Lipus, Ireneusz Gruszka ze Studzionki, Piotr Mertens i Krzysztof Urbanek z Wisły Małej, Mariusz Welchar z Mizerowa
powrót

Aktualny numer

Numer 8 (13 maja 2022r.)

Reklama