Tragedie w Pniówku i Zofiówce

13 maja 2022
20 kwietnia, po północy w kopalni Pniówek doszło do pierwszego wybuchu i zapalenia metanu w rejonie prowadzącej wydobycie ściany N-6 na poziomie 1000 metrów. W czasie, gdy akcję prowadziły dwa zastępy ratowników, poszukujące trzech pracowników, doszło do wtórnego wybuchu.

Według Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy zakład, obie środowe eksplozje dzieliły niespełna trzy godziny. Akcja ratownicza zmierzała do dotarcia do siedmiu zaginionych, jednak dzień wieczorem w kopalni Pniówek doszło do czterech kolejnych wybuchów metanu. Podczas pracy dwóch pięcioosobowych ratowników górniczych przy wydłużaniu lutniociągu, który miał umożliwiać dojście do poszukiwanych, nagłe pogorszenie parametrów atmosfery wykazały urządzenia - zarówno posiadane przez ratowników, jak i te w sztabie akcji. Ratownicy dostali rozkaz wycofania się do bazy, kiedy do niej już zmierzali, doszło do wybuchu. Do szpitali trafiło 8 ratowników. 22 kwietnia rano poszerzony o specjalistów zespół w sztabie akcji zdecydował o odstąpieniu od prowadzenia akcji ratowniczej i odizolowaniu zagrożonego rejonu. Decyzja o kontynuowaniu akcji w tych warunkach oznaczałaby niebezpieczeństwo dla ratowników. Na dzień 28 kwietnia katastrofa w kopalni Pniówek w Pawłowicach pochłonęła dziewięć ofiar śmiertelnych, siedem osób dotąd nie odnaleziono. Cztery osoby zginęły w kopalni, 5 kolejnych mimo wysiłków lekarzy zmarły w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Wszyscy poszkodowani z Pniówka mieli bardzo rozległe i głębokie oparzenia. Według informacji podanych 4 maja przez JSW dziewięciu pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej poszkodowanych w katastrofie w kopalni Pniówek w Pawłowicach opuściło Centrum Leczenia Oparzeń. Pacjenci zakończyli terapię w komorze hiperbarycznej i są już w domach. 2 maja po zatamowaniu rejonu ściany N-6, gdzie doszło do wybuchu metanu, kierownik akcji zakończył akcję ratowniczą. Po wygaszeniu pożaru w zatamowanym rejonie akcja ratownicza zostanie wznowiona w celu poszukiwania siedmiu zaginionych pracowników.
23 kwietnia w oddalonej o kilka kilometrów od Pniówka, ok. godz. 3.40. w chodniku robót przygotowawczych w pokładzie 412 na poziomie 900 metrów, w kopalni Borynia - Zofiówka doszło do wstrząsu. W jego rejonie było 52 pracowników; 42 wyszło o własnych siłach. Wstrząsowi towarzyszył wypływ metanu, nie doszło jednak do zapalenia ani wybuchu tego gazu. Od rana trwały poszukiwania 10 pracowników. Ratownicy weszli do wyrobiska, liczącego ok. 1160 metrów prowadzącego do przodka. Po czterech dobach akcji ratowniczej zakończyła się akcja poszukiwawcza w kopalni Borynia-Zofiówka Ruch Zofiówka. W wyniku wstrząsu zginęło 10 górników, trzech z nich to pracownicy firmy zewnętrznej - ZOK sp. z o.o.

28 kwietnia z polecenia wojewody śląskiego na terenie województwa ogłoszona została żałoba. Flagi zostały opuszczone do połowy masztów. Zaapelowano także o powstrzymanie się od organizacji imprez rozrywkowych
red
powrót

Aktualny numer

Numer 12 (19 października 2022r.)

Reklama